Bigos z łopatką wieprzową

Lubicie bigos? : ) To kolejna typowo (dla mnie) zimowa potrawa. Zdarza mi się robić go o innych porach roku lecz teraz jest zdecydowanie najlepszy! : ) Zimowa aura sprzyja przemarzaniu i chorobom, a ciepłe, treściwe (i jednak tłuste) posiłki dają nam energię i chronią przed mrozami. : ) Moja propozycja na bigos jest trochę zdrowsza i delikatniejsza dla żołądka niż ta tradycyjna, z kiełbasą. A przynajmniej mój żołądek bardzo podziękował mi za tą zmianę. : ) Jeśli macie czasem problemy z trawieniem ciężkich potraw polecam Wam zdecydowanie dodanie do swojego bigosu kminku – ułatwia trawienie, a dzięki temu żołądek nie boli i nie zalega z nim jedzenie sprawiając, że jesteśmy ociężali. : )

 

Składniki:

  • 3 kg kapusty kiszonej
  • 0,5 kg cebuli
  • 1,5 kg boczku wędzonego
  • 1,5 kg łopatki
  • 2 duże garście suszonych grzybów (lub więcej, ja miałam bardzo mało)
  • ok. 7-10 listków laurowych
  • ok. 20 sztuk ziela angielskiego
  • sól i pieprz do smaku
  • olej lub smalec do smażenia

 

Przygotowanie:

Przygotowywanie bigosu zaczynamy od posiekania i ugotowania kapusty. Kapustę gotujemy do miękkości, następnie odcedzamy. Cebulę kroimy w drobną kostkę, podsmażamy do zeszklenia na oleju lub smalcu. Wędzony boczek kroimy w kostkę i również obsmażamy. Łopatkę warto przed dodaniem do bigosu upiec w piekarniku w ulubionych przyprawach, następnie pokroić w grubą kostkę. Suszone grzyby namaczamy w wodzie przez minimum 3-4 godziny, następnie w tej samej wodzie (żeby były mocno aromatyczne) gotujemy do miękkości i przestudzone kroimy w paski lub kostkę.

Wszystkie składniki mieszamy razem z kapustą w dużym garnku. Przyprawiamy zielem angielskim, liściem laurowym oraz solą i pieprzem do smaku i dokładnie mieszamy. Garnek przykrywamy i całość dusimy na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając, żeby bigos nie przywarł do dna.

Prawdziwy bigos gotuje się przez kilka dni, wtedy jest zdecydowanie najsmaczniejszy, a wszystkie smaki dobrze się ze sobą łączą. Ja swój gotowałam codziennie przez około 3 dni, po około 1 godzinie dziennie.

Tak przygotowany bigos zamknąć możemy w słoikach i zapasteryzować lub ewentualnie zamrozić – próbowałam, aczkolwiek bigos traci trochę na smaku podczas mrożenia, słoiki są zdecydowanie lepszą opcją. ; )

 

 

Smacznego! : )

One comment

Dodaj komentarz