Omlet cesarski z dżemem

Zawsze jak myślę o omletach przypomina mi się mój prywatny mistrz tej kategorii – moja ciotka. Mając sporą liczbę dzieci i często dodatkowe siostrzenice, siostrzeńców i bratanice, bratanków do wykarmienia potrafiła robić omlety na skalę niemal przemysłową, a przy tym ciągle pozostawały zawsze pyszne, puszyste i po prostu idealne. Jeden z moich smaków dzieciństwa. : ) Moja mama niestety nigdy nie potrafiła tego smaku i konsystencji odtworzyć, jej omlety zwyczajnie degradowały się do wielkości naleśników i nigdy nie chciały pozostać puszyste. Postanowiłam więc sama pokombinować i wypracowałam sobie własny, sprytny sposób na szybkie, puszyste omlety. : )

Continue reading →

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij