Sernik wiedeński z krówką

Sernik wiedeński nie gości często w naszym domu. Tym razem jednak mama postanowiła postawić na coś mniej oczywistego i upiekła taki oto sernik. Na zdjęciach raczej nie prezentuje się najlepiej z powodu kilku popełnionych błędów podczas jego przygotowania (urósł niemal na dwukrotną wysokość blaszki i prawie wypadł nam z boku ; ). Był za to przepyszny i z pewnością będziemy go robić jeszcze nie raz – może nawet z małymi modyfikacjami. : )

Continue reading →

Sernik królewski

Sernik, który robi moja mama, moja ciocia, żona mojego kuzyna… i kocha go cała rodzina, włącznie ze mną! : ) Narobić się przy nim trzeba co nie miara (mowa tu o tarciu konkretnie) jednak smak tego sernika rekompensuje trudy. : ) Uwielbiam kakaowe ciasta i tutaj też nie ma wyjątku.

Ten sernik ma bardzo wdzięczną nazwę, choć pojęcia bladego nie mam skąd się ona wzięła. Choć wygląda bardzo dostojnie – zwłaszcza posypany cukrem pudrem. : ) Zapraszam wszystkich na przepis – mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i być może kiedyś skusicie się, żeby go wypróbować. A może już znacie ten przepis i gościł choć raz na Waszym stole? : )

Continue reading →

Prosty, szybki sernik pieczony

Wiem co powiecie, znowu sernik! Przepraszam za bycie tak monotematyczną. ; ) Niestety jest to ten czas w roku, kiedy moja mama ma wiele świąt wartych świętowania – ten sernik powstał jako część tortu czekoladowo-sernikowego z okazji rocznicy ślubu moich rodziców. W końcu nie co roku jest się 25 lat po ślubie, a srebrna rocznica warta jest świętowania. : ) Także jeszcze raz kochani – wszystkiego najlepszego i co najmniej kolejnych 25 lat życia razem w zgodzie i szczęściu. : )

A dla Was mam dziś przepis na jeden z najprostszych serników, który warto czasem zrobić do niedzielnej kawki – zwłaszcza jeśli lubicie serniki tak samo jak ja czy moja mama. : D

Continue reading →

Czekoladowe naleśniki z wiórkami kokosowymi, serem i polewą czekoladową

I dziś nastał dzień, że zupełnie nie miałam ochoty na żaden konkretny obiad, za to chętnie połknęłabym cały wagon słodyczy. Niestety ani wagonu, ani słodyczy nie miałam, a coś na obiad wypadałoby zjeść. Skorzystałam więc ze składników, które miałam w domu i skonstruowałam jeden z najszybszych obiadów. Postawiłam na trochę finezji i takim sposobem otrzymałam – wcale nie takie kaloryczne! – trochę oszukane ale pyszne naleśniki czekoladowe. : )

Continue reading →

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij