Sałatka z łososiem

Łosoś moją ulubioną rybą nie jest i nigdy nie zostanie. Tym razem jednak trafiłam na wyjątkowo upartego więźnia, bo ryba z tej puszki zupełnie nie przypadła mi do gustu. Sałatkę jak najbardziej można przygotować z wędzonymi plastrami łososia i to nawet będzie chyba lepszy pomysł. ; )

Continue reading →

Tortillowa przekąska z sałatką z tuńczyka

Pamiętacie wczorajszą sałatkę z tuńczykiem? : ) Dzisiaj pokażę jak zrobić tortillową przekąskę, do której możecie tą sałatkę wykorzystać! Genialna propozycja na imprezową przekąskę do kieliszka (sprawdzone – zdało egzamin świetnie) albo na przykład w roli kolacji. : ) Warto spróbować. : )

Continue reading →

Sałatka z tuńczykiem i ryżem

Taka błyskawiczna sałatka z tuńczykiem to wynik szybkiej inwencji twórczej przy konstruowaniu nowego dania z lodówkowych resztek. : ) Czasem takie braki zakupowe potrafią być bardzo twórcze, takim sposobem powstała ta pyszna sałatka z tuńczyka, która idealnie sprawdzi się sama ale także jako dodatek – kolejne danie z jej użyciem zobaczycie już jutro! : D

Continue reading →

Ryż a’la risotto z kurczakiem i warzywami

Risotto to to nie jest ale taki ryż z kurczakiem to świetna i stosunkowo szybka propozycja obiadowa. : ) Przygotować go można zarówno z ulubionymi warzywami jak i przyprawami tak, żeby smaki jak najbardziej nam odpowiadały. : ) W mojej wersji jest to szybkie połączenie składników, które miałam w domu przygotowane na leniwy obiad. : ) Na takie dni, kiedy chcemy zjeść coś ciepłego, wartościowego, a nie spędzać wielu godzin w kuchni czarując przy garach nada się idealnie! Taki ryż można jeść zarówno na ciepło jak i zimno – świetnie sprawdzi się w formie lunchu lub obiadu “na wynos” – czy to do pracy, szkoły czy na uczelnię, gorąco polecam! : )

Continue reading →

Spaghetti ze słodko-kwaśnym sosem chilli

Dzisiejszy obiad był wynikiem wielkiej improwizacji i konstruowania „czegoś” z tego co znajdowało się w lodówce. : ) Może nie do końca prawdziwy sos słodko kwaśny ale właściwie brakowało mu do tego tylko ananasa (którą to wersję na pewno też kiedyś wypróbuję). Ten brak za to rekompensowało mi ostre chilli, które znacznie pogłębiło smak tego sosu i z pewnością wrócę do niego jeszcze nie raz, być może nawet zamykając go w słoiczki, żeby co chwilę nie stać przy kuchni. ; )

Continue reading →

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij