Piernik dojrzewający mamusi

piernik dojrzewający

Tytuł może jednak nie do końca trafiony. 😉 W końcu przepis wcale od mojej mamy się nie zaczął, nie stworzyła go ale za to była to droga, którą trafił do mnie. 🙂 Znaleziony na opakowaniu gotowej przyprawy do piernika Kamis zasłużył na przetestowanie. 🙂 Zazwyczaj wszyscy takie przepisy traktujemy “po macoszemu”, nie do końca chcemy je sprawdzać, trzymamy się swoich rodzinnych ksiąg kucharskich, przepisów z polecenia lub wykonanych przez kogoś w internecie. I nie ma w tym nic złego, dopóki jesteśmy otwarci na eksperymenty i nowości, bo przecież na tym polega cała zabawa w kuchni! 😀

Mama przygotowała rzeczony piernik na minione święta i od razu skradł nasze serca! Idealna ilość przypraw, zwarta ale delikatna konsystencja, nie jest przesuszony ale też nie jest zbyt “mokry” jak niektóre gagatki potrafią. 🙂 Dla nas ten piernik okazał się strzałem w dziesiątkę choć nie jest gotowy od razu – trzyma trochę w napięciu i pozwala się niecierpliwić w czekaniu na siebie, nie trzeba go jednak przygotowywać miesiącami wcześniej jak piernik staropolski, a daje nam obraz tego jaki jest piernik dojrzewający. 🙂

Continue reading →

Szwedzkie pierniczki Pepparkakor

Okej… pierniczków nigdy za wiele. ; ) W końcu klimat świąteczny to nie tylko choinka ale te pierniczki, wspólne, rodzinne pieczenie, wykrawanie, ozdabianie, te wspaniałe korzenne zapachy, które rozchodzą się po mieszkaniu i tym podobne sprawy. : ) Idąc z duchem świąt zrobiłyśmy razem z mamą te wspaniałe szwedzkie ciasteczka. Niestety nie powiem Wam czy miękną z czasem bo moje żadnego czasu nie doczekały. ; ) W piątkę zjedliśmy je dosłownie “na pniu” – ich maksymalna trwałość w naszym domu to było około… 3 dni? : D Były zbyt pyszne. Wszyscy uwielbiamy kruche ciasteczka, te są cieniutko, przez co jeszcze bardziej przyciągają. : ) Nie wyszły mi tak idealne jak powinny, ich powierzchnia nie jest super równa ale cóż… każdy od czegoś zaczyna prawda? A ja robiłam takie ciasteczka po raz pierwszy w życiu i teraz dzięki własnym błędom mogę się z Wami podzielić kilkoma ciekawymi wskazówkami. : )

Continue reading →

Szybkie pierniczki na ostatnią chwilę

Kolejne pierniczki w moim repertuarze! : )

Uwielbiam obdarowywać bliskich. Niestety ciągle jestem na etapie poszukiwania pracy, nie mam więc zbyt dużych funduszy. A od kiedy jestem z moim Ukochanym rodzina “powiększyła” się dwukrotnie. ; ) Mam dużą rodzinę, bardzo wiele wujków i cioć, i kuzynostwa, za to mój Ukochany ma wiele rodzeństwa – także dzieciatego. : D Wpadłam więc na pewien ciekawy pomysł. U mnie w domu tradycyjnie na Mikołaja dawało się typowe upominki – słodycze, owoce, raczej bez jakichś rzeczowych prezentów – te zachowywaliśmy pod choinkę. : ) Korzystając z okazji, że ostatnio lubuję się w pieczeniu pierniczków – wydały mi się idealnym prezentem na tą okazję! Pięknie zapakowane cieszą oko i żołądek. : D Problemem jednak było to, że Katarzynki, które piekłam ostatnio potrzebują czasu, żeby zmięknąć i o ile mi by to zupełnie nie przeszkadzało, o tyle oboje mamy w rodzinie dzieciaczki, które chciałyby się od razu dobrać do słodkości i byłyby bardzo niepocieszone. : ) I takim sposobem upiekłam 300 pierniczków z przepisu od Moje Wypieki i popakowałam je w zgrabne paczuszki, żeby każdy mógł spróbować tych słodkości. : )

Continue reading →

Latte piernikowe

Okej, to moje pierwsze latte w życiu – oczywiście pierwsze, które zrobiłam sama. Nic więc dziwnego, ze nie wyszło idealne. ; ) Warstwy nie są takie jak być powinny, szklaneczki nieodpowiednie i w ogóle to estetyka kuleje. Ale jeśli ktoś ma gdzieś ewentualnie kulejącą estetykę jeśli pije przepyszną, domową kawę to zdecydowanie polecam! : )

Continue reading →

Pierniczki Katarzynki – bez tłuszczu

Postanowiłam w tym roku upiec pierniczki – jestem w tak świątecznym nastroju, że aż się nie mogę doczekać choinki! : D Mamy koniec listopada, więc to idealny moment, żeby upiec Katarzynki! 25 listopada to dzień, w którym najwyższy czas upiec te pierniczki. Powinny one zmięknąć do Świąt ale to powiem Wam już później, bo za pierniczki zabrałam się pierwszy raz w życiu. : ) I ten pierwszy raz okazał się całkowitym sukcesem! : D Nie lubię się przechwalać ale… sami wiecie, czasem po prostu rozpiera Was radość jeśli zrobicie coś dobrze i tak właśnie mam w tej chwili. : ) W każdym razie – póki co pierniczki są kamienne ale za to przepyszne, idealnie wyrośnięte, mają idealny kolor, a smak zachwyca – po prostu doskonałe Katarzynki. Przepis autorstwa Barbary Bytnerowiczowej zaczerpnęłam ze strony Moje Wypieki, choć nie odwzorowywałam go całkiem dokładnie kierując się wskazówkami z komentarzy. : )

Continue reading →

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij